

Inne historie mówią, że koronki na włosach i kołnierzu (headdress) królowej przypominały delikatny biały kwiat. Najładniej brzmi opowieść o tym, jak królowa dziergając cienkie koronki ukuła się w palec i kropla krwi która spadła na biel stała się czerwonym środkiem każdego maleńkiego kwiatka w baldachimie dzikuski.

(ten niezwykły wzór jest autorstwa www.humanflowerproject.com - wierzę, że dzikuska mogła być niedoścignionym wzorem koronkarek... )
Nasza dzika bohaterka ma też swoje mroczne aspekty - jest nazywana Mother Die (Matką Śmiercią), gdyż według przesądu jeśli przyniesiesz ją do domu - Twoja matka umrze. Nie mam pojęcia skąd ten przesąd magiczny, ale ciarki od razu biegają po grzbiecie. Być może wzięło się to stąd, że dzikuska ma swoje wierne naśladownice - trujące i groźne rośliny:
water hemlock (cicuta maculata), poison hemlock (conium maculatum) - szczwół plamisty inaczej: pietrasznik plamisty, psia pietruszka, świńska wesz (?), weszka, szaleń plamisty i inne; fool's parsley (aethusa cynapium) - wolne tłumaczenie pietruszka głupców, ale to: blekot pospolity, szaleń czy psia pietruszka
Dodam tylko, że szaleń i szczwół to składniki trucizny zwanej cykutą, tej samej, którą znamy z smutnego końca Sokratesa. Wszystkie trzy wymienione podszywajki są trujące. Łatwo je rozpoznać - ale nie znając szczegółów takich jak kształt liści czy włochatość i plamistość łodygi - można się pomylić. A dodać tylko muszę, że polskie nazwy roślin są dla mnie naprawdę fascynujące!
Jak to bywa z królowymi - mają licznych naśladowców. Oprócz tych wymienionych już podstępnych intrygantek mamy jeszcze Ammi Majus - Aminek Większy zwany też: Fałszywą Królową Anną, kwiatem biskupa ( i znów - dlaczego? i tak można by w nieskończoność snuć tą kwiatową opowieść...) czy też chwastem biskupa. Mimo fałszywości ten już nie jest trujący.

Nie spodziewałam się, że historie przydrożnych roślin mogą być tak złożone i fascynujące! Zwróćcie uwagę na królową, która kiedyś zdobyła angielskie serca, a teraz ukrywa się przy drogach i na łąkach. W końcu ileż można wytrzymać na dworach...
I czy myśleliście, że można aż tak się zakręcić w dzikiej marchwi? :-)
I czy myśleliście, że można aż tak się zakręcić w dzikiej marchwi? :-)
3 komentarze:
Nazuwy rodzajowe pisze się zawsze z majuskuły, w tym wypadku Daucus a nie daucus wiadać, że tekst ten pisał/a laik.
ależ oczywiście że laik, słuszna uwaga, nie wiem czy to coś zmienia, to spostrzeżenie, ale tak ;-) poza tym chyba nie pisze się "nazuwy" :P
Słabe to było...
Prześlij komentarz