Co tu znajdziesz

środa, 29 maja 2013

Tylko chwile!

Zdecydowanie i bez dyskusji. Sedno.

poniedziałek, 27 maja 2013

Braki

Z przemyśleń wielu - najpoważniejszym brakiem współczesnym, w życiu (moim) nie jest brak czasu wbrew pozorom, nie brak pieniędzy również. Jest to brak ludzi. Takich pełnych energii, takich z którymi w ogień, takich z którymi żadne szaleństwo nie straszne, z którymi wzajemna motywacja do wszystkiego. Do prostego i do trudnego. Mistrzów i współtowarzyszy. Przyjaciół przez duże P.
A także tych perełek wyłuskanych już, które postanowiły nagle, nie wiedzieć dlaczego - przejść w nie-bycie. Bo tak.

poniedziałek, 20 maja 2013

Skąd? Dokąd? Dlaczego?

Dramaty, które oglądamy, nie trwają dłużej niż naciśnięcie telewizyjnego guzika, książki, które kupujemy, istnieją od jednego dworca do drugiego. Funkcją najnowszych wiadomości jest wypchnięcie wiadomości wczorajszych. Wydarzenia, którymi dziś się ekscytujemy, jutro popadną w nieistnienie. Bezbolesność znikania, chwała przemijalności.(Bauman)

Przywitanie na pustyni: kładziesz rękę na ramieniu drugiego człowieka, patrzysz mu w oczy i uśmiechasz się. Pustynny kodeks. Pytasz czy ma wodę, czy czegoś nie potrzebuje. (Maciej Drygas)

...
poranne rozmyślania o dzisiejszym świecie... i odwieczne - i najważniejsze - pytania

cytaty z artykułu GW DF "Sen o Abu Haraz") 

poniedziałek, 13 maja 2013

Le petit Nicolas et les copains

12. Le petit Nicolas et les copains, Sempe - Goscinny

C'est le premier livre que j'ai lu en français et je suis fier! Mon français n'est pas bon - encore - c'est pourquoi j'ai choisi le livre facile et amusant. Sur l'étagère j'ai aussi "Le Parfum" de Süskind, - un jour je vais lire ce livre aussi. Maitenante c'était très drôle - J'aime cette bande et leur betises! Après avoir lu je connais quelques mots nouveaux: l'imbécile, coup de poing dans le nez, le chouchou de maitresse, etc.
Est-ce'que si je lis un livre de langue étrangère et je ris parce que je suis amusé par ces histoires, il faut dire qu'il n'est pas si mal, non?

Et, est-ce le même M. Goscinny de Astérix? Hm?

Złe Małpy

11. Złe Małpy, Matt Rufff


Palazi przywiózł mi książkę. 
Wessało mnie już po pierwszych dwóch stronach! Kto z nas nie marzy o tajnej organizacji, która szybko i sprawnie walczyłaby ze złem i likwidowała wszystkich przestępców, którzy bezkarnie chodzą po ziemi? Ja oczywiście jestem za. A kto chciałby, żeby w jego życiu wydarzyło się nagle COŚ, co odmieni wszystko i sprawi, że sam będzie po stronie dobra, walcząc ze złem - jako członek tejże organizacji? Ja poproszę! (Halo! Czy ktoś mnie słyszy?) 

To właśnie przytrafiło się głównej bohaterce. A dowiadujemy się tego z jej rozmowy... z lekarzem w szpitalu psychiatrycznym. Wartka akcja aż do samego końca nie pozwoliła mi udzielić jednoznacznych odpowiedzi - co tu jest prawdą? I kto do cholery jest tą "dobrą stroną"? 
Miłośnikom zagadek, walki dobra ze złem, a także psychologicznych zawirowań i śledzenia meandrów ludzkich historii - zdecydowanie polecam! 
Dzięki Palazisie! 

piątek, 10 maja 2013

Zapach drewna

Uwielbiam
fakturę
starego drewna
zwłaszcza drewno starych domów z duszą...

Gabańka, Wilcza Chata


wtorek, 7 maja 2013

Majówka!

Są takie miejsca, z których bardzo trudno się wraca do zwykłej codzienności. Są one zwykle na jednym z wielu końców świata, trzeba do nich długo jechać i w większości - wdrapać się na jakąś podgórkę. Tam nagle czas zwalnia (och, jak już o tym marzyłam) a ważne stają się czynności najważniejsze. takie jak: przyniesienie wody ze studni, rozpalenie w piecu, narąbanie drewna - wszystko to w prostym celu: napicia się w spokoju świętym herbaty i porozmawiania przy śniadaniu. Wyjście w góry choćby z oddechem burzy na karku (pędzonej przez Matkę Boską Złowrogą), wędzenie się przy ognisku, suszenie skarpet i "banie się" wilkołaka z wygódki. Z takich górek bardzo trudno schodzi się w codzienność, która nagle wydaje się pierdołowata i mało ważna... 
Majówka 2013, Gabańka. Podziękowania dla wszystkich, którzy tkali ten czas! Mimo "zimno i mokro"!


Więcej obrazków z Gabańki