Co tu znajdziesz

czwartek, 31 maja 2012

Krótki kurs niby - wikliny


I następna inspiracja... krótki prosty kurs na własną, eko- recy- papier - wiklinę! Teraz potrzebne: gazety, klej i wolny wieczór :-)

Tutaj cudeńka z tegoż materiału:

 


http://makkirequ.blogspot.com/2012/01/papierowa-wiklina-z-gazet-dobra-na.html

A tutaj kurs dla zainteresowanych:


Bukiecik


Bukiecik z miejsca, gdzie od pięknych kreatywnych bukietów można dostać oczopląsu. Cudne pomysły.
Guzikowy bukiecik mnie zdecydowanie urzekł :-)

http://szafiarenka.pl/46/3604298/bukiety-i-wiazanki-slubne-mega-galeria.html

poniedziałek, 28 maja 2012

Rejestracja Państwa Zawadzkich


Kartka miłosna z okazji podniosłego wydarzenia - Rejestracji Państwa Zawadzkich.

Górnik bytomski



Obiekt chroniony.
Przez Górnika tegoż. 
Niestety.
Nie dał rady.
Tym, co przyszli wybijać szyby. 

Górnik napotkany w Bytomiu przy okazji Teatromanii. 



piątek, 18 maja 2012

Cappy-pocketmoney

Beszczelnie sklonowałam wspaniałe recyclingowe dzieło sztuki użytkowej z festiwalu w Novicy.
Portfelik z odzysku, drugie życie cappiego. Genialne proste, samo składanie kartonika, ani grama kleju, tylko trochę sprytu.
G-E-N-I-A-L-N-E!
Teraz poszukuję limitowanej wersji soku fortuna, śliwka mirabelka ;-)
Komuś portfelik? ;-) Należy jedynie uważać, żeby ktoś nam tego "śmiecia" nie wyrzucił!


Majowy list



Pisanie papierowego listu to niemal taka sama przyjemność, jak jego otrzymywanie... 
Na papierze trzeba ułożyć myśli... Opisać siebie. Nie jest to ani szybkie ani proste...
To proces, do którego trzeba się należycie przygotować. 
Wybrać lub stworzyć odpowiednią papeterię, najlepiej robiąc to w duchu japońskim - tak aby oddawała porę roku lub nastrój piszącego... rys osobisty. Tu: list majowy do Wróżki w procesie powstawania. 

niedziela, 13 maja 2012

Beskid Niski sercu bliski





Wydaje się to smutne, że jedynym śladem, jaki zostaje po człowieku na ziemi, są małe, zmurszałe krzyże gdzieś wśród zieleni... po pojedynczych ludziach, po całych wioskach, po wydarzeniach... 
Czas majowy, Beskid Niski, splot dzikości i historii. Szlak krzyży i salamander.

Cerkiew w Wołowcu lśni w majowym słońcu... zrobiłam to zdjęcie na bosaka, zanim miła pani ostrzegła mnie, że w tym roku dużo tu żmij. Pewnie przychodzą się grzać w słońcu pod ścianami świątyni... w końcu to żmijowe dzieci, dzieci słońca i złota. Wszystko pasuje do mojej słowiańsko-prawosławnej koncepcji ;-) 

Bobrek


Bobrek. Cmentarz. Brak prolongaty...
Natura zagarnia czas i historię.

Stroik domowy


Koszyk domowy na Wielkanoc gotowy

Jajcowanie 2012