Co tu znajdziesz

poniedziałek, 27 lutego 2012

Memento mori



Cudo. me want it!
Więcej takich cudów w sklepiku: http://melodyrose.co.uk/the-collection/rock-and-roll

Tymczasem komentarz TP z którym się podzieliłam znaleziskiem:

"Łucyjko
są piękne ale chyba bóg cię opuścił... ja bym się bał jeść z czaszki"

hm....

memento mooooorii.... pamiętaj człowieeecze na Śmierć

wtorek, 21 lutego 2012

The old one. Summer.


The old one. Summer.
Winter... missing the Sun.

Pędzel

Wczoraj wybrałam się do Goga i Magoga nabyć drogą kupna pędzel.
Wymyśliłam, po konsultacji z jutjubem, że będzie duży. I w kształcie klasycznym. Tak żeby i plamę i cienką linię i kropkę nad i bohomazy.
Pani szuka, pokazuje proponuje, porównujemy kształty szukamy co najlepszego.
I wtedy Pani z pewnym wahaniem z samego końca wyciąga piękny, bardzo duży pędzel w odpowiednim kształcie.
- Cena może Panią trochę zaskoczyć... mówi z niewyraźną miną.
Spoglądam. Faktycznie czuję się zaskoczona. Stosześćdziesiąt polskich złociszy (przełykam ślinę). Może on z wiewiórki, jak te ruskie do pisania ikon?
No cóż, takiego prezentu to chyba sobie jednak nie zrobię.
Obmacuję go solidnie, łapię za stylisko (leży świetnie, aż się prosi o dotyk ręki) ale w końcu szukamy dalej i wybieram inny, idealny kształt ale mniejszy, no i syntetyk. Zadowolona decyduję - ten.
Pani tymczasem z tajemniczą miną popsikuje psikaczem ten duży, waży go w ręce, próbuje włosie.
Kiedy już wybrałam inny chyba nie może się powstrzymać i wyjawia mi sekret.

- Wie Pani, miałam takie pędzle tylko dwa. No i jeden się już sprzedał.
Sprzedał się... siedem lat temu.

Gdyby ktoś szukał pędzla z historią, niech pójdzie do Goga i zapyta tajemniczo, o siedmioletni pędzel. Ten Drugi z pary, od siedmiu lat co jakiś czas odkurzany, pieszczony, psikany, dotykany. I odkładany z powrotem. Może marzy by tarzać się w płomiennych barwach albo o ciepłym ludzkim dotyku... a może już tylko śpi. Kim i gdzie byłam siedem lat temu? A on cały czas tu, spogląda przez okno na zmieniającą się ulicę.

Tymczasem dręczy mnie od wczoraj pytanie...
Kto też ten Pierwszy siedem lat temu za taką wyrafinowaną cenę kupił...
...ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie...

(wybraniec i jego watercolorsy)


wtorek, 14 lutego 2012

Małe motto



małe motto na dziś i nie tylko
keeping trying in progress

furtka donikąd

są drogi donikąd, nigdziebądź
które najbardziej rozpalają wyobraźnię

furtka do Narni...
w Dobrej... w takiej miejscowości ludzie muszą być sympatyczni...
i owszem byli właśnie tacy :-)


poniedziałek, 13 lutego 2012

Mainstream heart

Żeby nie było, że nie umiem wpisywać się w mainstream ;-)
Z okazji głównego nurtu amerykańskiej miłości... with love