Co tu znajdziesz

wtorek, 3 lipca 2012

Kraków od podwórka

Urok Krakowa, którego nie widać, jeżeli się nie uda zajrzeć gdzieś w bramę zamkniętą na trzy spusty...
... w którym tynk może spaść nam na głowę, gdzie nie ma ani jednego prostego kafelka, gdzie piękne drewniane balkony kiedyś niestety się rozpadną, gdzie kręte schody prowadzą do wieży księżniczki i gdzie śliwka odradza się po śmierci nowym drzewem... 
... i najfajniejszy dzwonek świata - proszę kręcić! 
Gdzie jesteś niegdysiejszy Krakowie? Na małych podwórkach... w bramach... 
dziś już mało jest miast, które nie zamykają swoich podwórek i pozwalają do nich zajrzeć... 









piątek, 15 czerwca 2012

Krystus z Lublina


I cóż mam jeszcze zrobić by zwrócić Twoją uwagę? Zastanawiał się niepozorny Krystus podglądając Lublin zza zazdrosek...
... no cóż... moją uwagę zwrócił.

Panoramki wschodnie


Panoramki magicznolubelskie, ślicznokazimierskie i jedna puławska. Bożocielne. 

poniedziałek, 28 maja 2012

Górnik bytomski



Obiekt chroniony.
Przez Górnika tegoż. 
Niestety.
Nie dał rady.
Tym, co przyszli wybijać szyby. 

Górnik napotkany w Bytomiu przy okazji Teatromanii. 



piątek, 18 maja 2012

Majowy list



Pisanie papierowego listu to niemal taka sama przyjemność, jak jego otrzymywanie... 
Na papierze trzeba ułożyć myśli... Opisać siebie. Nie jest to ani szybkie ani proste...
To proces, do którego trzeba się należycie przygotować. 
Wybrać lub stworzyć odpowiednią papeterię, najlepiej robiąc to w duchu japońskim - tak aby oddawała porę roku lub nastrój piszącego... rys osobisty. Tu: list majowy do Wróżki w procesie powstawania. 

niedziela, 13 maja 2012

Beskid Niski sercu bliski





Wydaje się to smutne, że jedynym śladem, jaki zostaje po człowieku na ziemi, są małe, zmurszałe krzyże gdzieś wśród zieleni... po pojedynczych ludziach, po całych wioskach, po wydarzeniach... 
Czas majowy, Beskid Niski, splot dzikości i historii. Szlak krzyży i salamander.

Cerkiew w Wołowcu lśni w majowym słońcu... zrobiłam to zdjęcie na bosaka, zanim miła pani ostrzegła mnie, że w tym roku dużo tu żmij. Pewnie przychodzą się grzać w słońcu pod ścianami świątyni... w końcu to żmijowe dzieci, dzieci słońca i złota. Wszystko pasuje do mojej słowiańsko-prawosławnej koncepcji ;-) 

Bobrek


Bobrek. Cmentarz. Brak prolongaty...
Natura zagarnia czas i historię.