Co tu znajdziesz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaczytani. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaczytani. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 grudnia 2013

Książeczka dla koteczka 2013


Po raz drugi udało się zorganizować kiermasz książek w Gliwicach! Od prostego pomysłu i chciejstwa promowania czytelnictwa i spiknięcia się z Fundacją Kocie Życie - do szeregu cyklicznych akcji! Radość! 


Po raz drugi zaskoczyły mnie pozytywnie: odzew ludzi, ilość książek. Większość działań promocyjnych przejmuje Kocie Życie - ale to też jest fajne! Gosia dociera do mediów, udziela wywiadów - i ja się mogę tylko cieszyć, że tak fajnie się to przyjmuje w miejscu, gdzie nie było jeszcze niedawno nic (uwielbiam polską mnogość zaprzeczeń, o ile rozumiecie co ja tu zaprzeczam). No i akcja się rozpanoszyła na Wrocław! Ach. Cudnie! 

W tym roku dziękuję wszystkim, którzy przyłożyli rękę do kiermaszu, Chateau Pierre, Antykwiariatowi Oli Tracz (i Kasi i Danielowi) no i Kociemu Życiu o. Gliwice i reprezentacja Wrocławia! Ogromnie dziękuję, jak zawsze jesteście wszyscy wspaniali! Praca z Wami, to czysta przyjemność! 

Dziękujemy też wszystkim, którzy coś upiekli, tym, którzy zrobili cudne koszulki, którzy przynieśli książki i przede wszystkim też tym, którzy je od nas wynieśli zostawiając puszki ciężkie i grzechoczące! Nic przyjemniejszego nad uśmiechniętego nowego właściciela książki z książką pod pachą! No i nad szcześliwe, nie-głodne i nie-chore koty, na które pójdzie cała zbiórka książkowo-słodko-grzańcowa: ponad 4 tysiące złotych! WOOOW! Przywracacie mi wiarę w społeczność lokalną Gliwic! 

D Z I Ę K U J E M Y! 
I ... miłego czytania ludziska! Meow! 
p.s. mam pewne obawy, że na ostatnim zdjęciu wywróżyłam Ksawerego...
Projekt Zaczytani






wtorek, 5 marca 2013

Myśli o czytaniu

Z dzisiejszej porannej rozmowy:

"ja dużo czytam! w zeszłym roku to chyba sześć książek przeczytałam!"

Ja tam się i tak cieszę za każdym razem, jak ktoś mówi, że czyta!
Na przykład (tu obserwacja socjologiczno - feministyczna) w szkole ostatnio prowadząca kazała każdej kobiecie (wiek przeróżny) opowiedzieć w czym jest dobra i co lubi. Przodowało: "jestem dobra w sprzątaniu" i "lubię gotować, piec ciasta..." Ale jedna dziewczyna powiedziała, że lubi czytać kryminały - bardzo mnie to ucieszyło! Nie mam nic przeciwko kołom gospodyń wiejskich, nawet promowałam w zeszłym tygodniu Koło Gierałtowickie (świetne babeczki!) ale trochę smutno, że na pytanie "co lubisz" odpowiedź brzmi: sprzątać, a nie np lody truskawkowe albo posiedzieć czasem w Dobrej Karmie z kawą i poczytać książkę albo pośpiewać z fajnymi ludźmi. Albo choćby pójść na piękny wiosenny spacer!

Wczoraj czytałam w Karmie coś innego, ale tutaj kolejne przeczytane tytuły:

5. Wojciech Mann Rock*Mann
5/5
Jeżeli ktoś lubi Pana Wojciecha Manna i jego specyficzny humor - to jest to! I do tego niesamowita historia muzyki i muzycznego sprzętu, którego dzisiejsze dzieci już nie będą w ogóle pamiętać. Świetna książka! 

6. Witold Szabłowski: Zabójca z miasta moreli. Reportaże z Turcji.
4/5
I w sprawie przemyśleń o kobietach... są kraje, w których cieszę się, że się nie urodziłam. Nie mówię tu o całej Turcji... ale są w tej książce historie piękne i historie straszne - takie przy których włos mi się jeżył na głowie. Jakoś styl Pana W.S. mnie nie porwał. Ale za rozpracowanie tego tematu - wielki szacunek i wysoka ocena książki. 

wtorek, 15 stycznia 2013

Łowcy

Gdyby nie ludzie byłby to samotny projekt i zamysł jednej głowy! Tymczasem podsumowanie roku 2012 cz. 2 - zdjęcia, które przysłały do Zaczytanych różniste osoby - co mnie ogromnie ucieszyło! Czujne oczy łowców nie śpią, a zaczytani są wśród nas!  

Co ciekawe - najwięcej zdjęć i to letnich, zimowych, wszystkich, jest z komunikacji - tramwajowej (Wrocław wygrywa) i kolejowej. Dziękuję transportowi publicznemu i kolejom różnym, za stwarzanie przychylnych warunków do czytelnictwa! 
Mimo że akcje wprowadzania darmowej literatury spalają na razie na całej linii - pokazuje to przykład półki książek z Kolei Śląskich i ostatni przykład książek w tramwajach z Gdańska. Niestety, chyba jeszcze nie jesteśmy na tym etapie, żeby wziąć książkę do ręki przeczytać trochę i odłożyć na miejsce. Choć nie do końca znam założenia takiej akcji... czy są to te same książki we wszystkich tramwajach, żeby móc podjąć przerwany wątek tam, gdzie przerwaliśmy, bo trzeba było wysiąść?

środa, 9 stycznia 2013

Książki są wśród nas!

Małe podsumowanie roku 2012 część pierwsza!
Jakby ktoś jeszcze twierdził, że "ludzie nie czytają" to proponuję odpowiedź obrazkową. I to - pozytywną! :-)
Właściwie wcześniej zwracałam uwagę sporadycznie na kogoś z książką. Teraz już zwracam - ale też nie poluję specjalnie. Oni/one po prostu są wśród nas/Was!

niedziela, 9 grudnia 2012

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Podziękowania Kiermaszowe

Dwa dni na pełnych obrotach. Duuuużo przygotowań wcześniej... i dużo niepewności co to będzie...
A teraz jest już po! Nawet nie wiem jak to się stało.
Było zaprawdę świetnie. Lepiej niż dobrze. Bardziej niż bardzo. Wspanialej niż wspaniale! 

Przede wszystkim - LUDZIE. Bo bez nich, bez Was, nie byłoby niczego. Niesamowity, pozytywny odzew! 
Pierwsza faza bardzo udana - spłynęła do nas ogromna ilość książek i to naprawdę nowych, dobrych, pięknie wydanych, kolekcjonerskich, niesamowitych, ale też starych - dobrych, wymiętoszonych i ukochanych, raz przeczytanych albo razy wiele. Każda oddana z sercem, z chęci pomocy - i za to podziękowania pierwsze. 

Etap drugi - sam kiermasz. I ten dziki tłum który od godziny 15:00 w piątek wtargnął do Chateau Pierre! Tłum książkolubów/lubek i kociar/zy, który wybierali, przebierali, szperali w koszach i pudłach - chciałabym wiedzieć ile osób nas odwiedziło, ale byłam w takim amoku, że nie wiem! Tak koło 19:30 doszłam do wniosku, ze od 14 niczego się nawet nie napiłam... hehe, adrenalina. Podobno ludzie nawet stali na zewnątrz nie mieszcząc się w środku... No jestem naprawdę zachwycona. Tego się bałyśmy najbardziej - że nikt nie przyjdzie. A tu - niespodzianka! Drugie podziękowania dla wszystkich, którzy przyszli, wnieśli, wynieśli, a przede wszystkim - finansowo wsparli Fundację Kocie Życie, wrzucając hojnie do puszki! To było naprawdę wspaniałe spotkanie z wami, wymienianie uwag o książkach i kotach, dowiadywanie się co i dlaczego lubicie czytać, a to na prezent, a tej długo szukałam, a tego autora lubię... świetne! Momentami czułam, że czytam i wiem o książkach zdecydowanie ZA MAŁO!!! 

I jeszcze podziękowania po raz trzeci, za zaangażowanie! 
Przede wszystkim dla Gosi, z którą świetnie się współpracowało przy organizowaniu tego wydarzenia! Dobra Duszo - dzięki Ci! Jesteś świetnym organizatorem, zaangażowanym i bezproblemowym! A także dla Leszka - głównego subiekta, z którym bardzo dobrze się nam układało ogarnianie chaosu podczas kiermaszu. 
Dla Dagmary i Pierra, którzy wpuścili nas na swoje włości, trochę byli zdziwieni ilością książek, które nas zalały, ale znieśli to dzielnie i wspierali nas ogromnie przez cały kiermasz - obecnością i pomocą oraz  pysznymi napojami pachnącymi korzennie. 
Dla Agi, która dzielnie mnie wspierała przed kiermaszem i w trakcie, pomagając ile się dało, szyjąc myszki przywożąc  podając, donosząc, biegając i robiąc wiele innych rzeczy. 
Dla Pani, która uszyła nam poduszki, dla Mamy Zosi i pozostałych Pań, które upiekły pyszności, dla Eli, która namalowała kubeczki, za kubeczki te z nadrukiem, dla Ewy i Piotra z Fundacji, którzy dzielnie nam towarzyszyli w sobotę, dla Matki Chrzestnej i Gosi, że przyjechały ze wsparciem do nas, dla Pani Kaliny z Radia CCM, że o nas pamiętała, dla wszystkich, którzy przewozili nam książki z całego Śląska Górnego i Dolnego a także słali je pocztą z daleka... 
Wszystkich, których pominęłam "jako że taka was obfitość" - serdecznie przepraszam i również dziękuję! 

To było naprawdę świetne! 
Nie ogarniam (jeszcze) ilości sprzedanych książek, ale kwota przebiła nasze wszystkie oczekiwania - 5121,48 zł! Wspaniałe, to wszystko dzięki spontaniczności i szczodrości ludzi! Bardzo pozytywne doświadczenie! 

I niech mi tylko ktoś powie, że ludzie nie czytają, nie chcą bezinteresownie pomagać i takie tam bzdury... NIE UWIERZĘ! To dzięki Wam! :-) DZIĘKUJĘ!!! No i kociaki z Fundacji Kocie Życie - też dziękują. Bo to przecież wszystko dla nich! 
Ach jeszcze muszę się z Wami podzielić radosną obserwacją, o kilku książkach, o których powiedziałam, że "nie pójdą" - a poszły! 
- zestawy ćwiczeń z matematyki dla Gimnazjalistów (i to poszły jako pierwsze książki na kiermaszu!) 
- hodowla kur domowych (statystyki: osoba która zakupiła tą książkę zakupiła również: Ewangelię św. Łukasza, niestety nie wzięła już chowu owiec)
- Piwnica Pod Baranami w świetle akt bezpieki ("O jaaa! To napisała moja ciotka! Biorę to!" ) 
- Historia sztuki w 10 tomach (poszła na pniu, po błyskawicznej konsultacji z mężem) 
- Haruki Murakami po rosyjsku i inne pozycje po rosyjsku (również go wynieśli)

I pytania, które mnie dręczą: 
Czy ktoś wie co się stało z Morfologią Owadów - najciekawszą książką kiermaszu?
Dlaczego nikt nie wziął historii teatru i dramatu włoskiego i Czesława Niemena w Świebodzinie? 
Czy Bauman, którego pewien Pan wybrał na prezent - spodoba się?
... to już będzie dla mnie zagadka! Ha! 

piątek, 30 listopada 2012

Już tuż tuż!

Już dziś kiermasz!!! Przygotowania pełną parą! Ogółem wrażenia: niesamowicie pozytywny odbiór, zaangażowanie ludzi - na razie jestem bardzo przyjemnie zachwycona!!! Trochę fotorelacji poniżej będzie.
 
 
 
 
A także spis luźny z natury - mamy następujące działy wydzielonej literatury:
- kryminały i sensacja
- kuchnia i poradniki
- książki dla dzieci
- albumy
- nauka i edukacja
- dział religijny
- literatura obcojęzyczna w przynajmniej 5 językach... :) (w tym wielki dział rosyjski)
- książki wszelakie od 1 zł
- książki wszelakie od 5 zł
- dział gazetowo-podróżniczy 
- książki o kotach i innych zwierzakach
- książki "wycenione" czyli takie, które są albo bardzo wartościowe, albo pięknie wydane, albo całkowicie nowe i bardzo bardzo fajne.

A do tego kocie "gadżety" czyli:
- kalendarze Fundacji na 2013 rok
- koszulki i torby z logo FKŻ
- kubki z logo FKŻ - seria limitowana
- ręcznie robione kocie zabawki - myszki w 3 rodzajach
- woreczki z suszoną kocimiętką z ekologicznych upraw własnych
- ręcznie robione poduszki z kocimi motywami

i wiele wiele innych świetnych rzeczy!!!
Zaprawdę KAŻDY znajdzie coś dla siebie!!! Zapraszamy jutro i w sobotę. Jeszcze raz przypominamy godziny kiermaszu:
piątek: 15.00 - 20.30
sobota: 9.00 - 15.00 (lub dłużej, jeśli będą chętni :) )

Przyjdźcie, wesprzyjcie kociaki i znajdźcie coś dla siebie w tym zestawie. Czekamy na Was i zapraszamy gorąco! A Ci co nie przyjdą - niech 3mają kciuki za powodzenie wydarzenia!!! 
Bo się denerwuję... 

Urwanie głowy w jednym akcie: 
Urwało mię głowę
i proszę o nowę. 
Kurtyna!

niedziela, 11 listopada 2012

Fabryka myszy

W ramach przygotowań do Kiermaszu Książek Zaczytane wzięły się dziś za robótki ręczne i uruchomiłyśmy razem z Kocim Życiem Fabrykę Myszy :-)
Na zdjęciu brak Denatki - Renatki i Myszy-Rumburaka ale można je będzie znaleźć na Kiermaszu! 
Oszczcie pazury i zęby!

Kiermasz Książek

Zaczytani wychodzą z fejsbóga w prawdziwą rzeczywistość!
Pstrokato - Zaczytani wraz z Fundacją Kocie Życie i przyjaznym miejscem Chateau Pierre w Gliwicach zapraszają wszystkich, którzy chcą przełamać opinie obiegowe:

- ludzie już nie czytają
- ludzie w głębokim poważaniu mają książki i akcje lokalne
- ludzie nie chcą pomagać zwierzętom 
- ludzie w ogóle tylko siedzo przed telewizorem i pijo piwsko 

na KIERMASZ i wymianę KSIĄŻEK, z którego dochód całkowicie i absolutnie zostanie przeznaczony na działalność Fundacji Kocie Życie !!! 

Książki w dłoń, koty za płoty! Poczytamy - zobaczymy! 
W ramach kiermaszu zostało poniższym obrazkiem oplakatowane pół Gliwic oraz nawet zainteresowało się nami radio CCM. Nie jest źle! Zaczytani wychodzą z szafy! 


Zaczytani - ideła

Już jakiś czas temu w głowie Pstrokatej ( i na fejsruku) uknuł się projekt Zaczytani.
Zaczęło się od przypadkowych spotkań i zdjęć ludzi, którzy coś czytają, podczytują to tu, to tam.
Np:

Upolowani zaczytani pod Łabskim Szczytem w Karkonoszach
Dwoje tradycyjnie, jeden czytnik (panie, na kalkulatorze czytajo...) 



Nieustannie słychać, że wielu ludzi nic nie czyta - i pewnie faktycznie jest to prawda. Ale ja mam jednak wciąż inną nadzieję. Podobno czytelnik to gatunek wymierający. Jako sprzeciw, na zachętę i na pocieszenie - obserwacja z biodra czytających w pociągu do Lublina. Każdy miał swoją książkę, gazetę, coś. I to wszystko papierowo!!!



Z tych zdjęć zrodził się pomysł małej akcji "Zaczytani" czyli fotografowanie osób czytających to tu to tam.
Zapraszam na stronę (niestety fb tylko) --> Zaczytani
Jeżeli widzisz kogoś kto czyta - nie bądź bierny! Reaguj! Zrób mu zdjęcie! :-)
Udowodnij, że czytają!
Ja się staram udowadniać...