Co tu znajdziesz

środa, 8 kwietnia 2015

Święto


Uciekliśmy przed celebrowaniem jedzenia i rezurekcji (zawsze mi się przypomina w Wielkanoc cytat, "czarownicę można rozpoznać po tym, że na rezurekcji siedzi w kącie i zajada kiełbasę"). O jej wyliczanie spory toczą się od stuleci, prawosławnym jeszcze nie zmartwychwstał choć żydzi świętują już paschę, jak zwykle wiedzy trudno dyskutować z wiarą. Ja również uciekłam przed rozmowami o niczym, udawaniem nie-siebie przed osobami, z którymi wiążą mnie więzy krwi, potakiwaniem wtedy, kiedy chciałoby się zaprzeczyć, jedzeniem kiedy nie jest się głodnym. Mogę tu mówić oczywiście o swojej rodzinności, bo tylko moją znam. Święto - szczególna okazja, ważne wydarzenie, dzień inny niż zwykły co-dzień.


Uciekliśmy do swojej własnej szczególnej okazji - bycia razem daleko, w miłym miejscu. I świętem dla mnie jest to bycie razem, najlepszym jakie może być. Świętujemy po swojemu. Zastanawianie się, czy bardziej chcę jeszcze poleżeć, czy bardziej już chcę wstać, bo za oknem słońce i błękit, i tyle fajnego. Czy chcemy zmęczeni drogą podrzemać jeszcze pół godziny dłużej, czy jednak chcemy wstać i spełznąć po schodach na dół na grzane piwko? Czy chcę poczytać książkę (obecnie Drach Twardocha, polecam Gliwiczanom i okolicznianom, niezły zapis losów tego regionu), czy wolę się pogapić przez okno na zachód słońca na Szczelińcu? Czy lepiej wielkiego dzika znów spotkać, czy lepiej jednak nie spotykać go więcej? Czy chcę wypić tę gorącą czekoladę, czy jednak nie? (No i nie wypiłam...) To są problemy zaiste świąteczne! 


Droga na dwie pary butów, niebieski pompon, pogoda w kratkę, śnieżyce witane śmiechem, potykanie się z zagapienia na brzuchate skały, chmury łażące tam i siam, przestrzeń. Dobrze. Śniadanie z widokiem na Szczeliniec, kolacja z widokiem na Szczeliniec, brak mi teraz tego widoku. I mimo zmęczenia mięśni (zmęczyły się trochę bidulki, bo ponad 30 km machnęliśmy) naprawdę odpoczęłam. A właściwie to mam nadzieję, że odpoczęliśMY, heh. 


* Na koniec: podziękowania nie-naszej rodzince za spontaniczne przygarnięcie na świętowanie!
** Panoramki by miszcz i łowca panoramek, są dowody na to, że osaczyliśmy Szczeliniec z każdej strony!

Brak komentarzy: