Co tu znajdziesz

czwartek, 26 czerwca 2014

Zlot ptaków polskich

Już tu, a myślami wciąż jeszcze tam. Z przyjaznymi ludźmi, w całym mnóstwem ludziów, który myślą dalej i szerzej niż tylko w granicach swojego tyłka/domu/ogródka. Niezależnie od tego co robią w życiu codziennym! Na przykład takich dwóch sympatycznych chłopaków, których początkowo (teraz wiem że idiotycznie i niesprawiedliwie) wrzucam do szufladki mięśnie/siłownia/IT/piwo, a potem długo dyskutujemy o przyrodzie, o świecie, o wszystkim. Tam - TA cudowna rzeka i jej spokój-niepokój, wiosła do bólu stawów pod wiatr, łagodnookie łosie i tańce w kaloszach. Ognisko i woda, noc kupałnocna musi łączyć żywioły! (Niestety za zimno na kąpiel, zdjęcie sześciu warstw ubrania mnie przerasta.) I akordeon, który chwyta za serce. Okazuje się, że o 3ciej w nocy świat i ptaki już dawno wstały i że umiem obudzić się i ja. Dzięki sympatycznym przewodnikom, którzy poświęcają nam swój nocny czas, umiem teraz już rozróżnić Bekasa Kszyka oraz odróżnić Rokitniczkę od Wodniczki! Znów nie udaje się zobaczyć Wiedźmy Obuwik - ale to tylko pretekst do tego, by tam jak najszybciej wrócić! Wspaniały czas, dziękuję ptaki i Ptaszniki! Działają cały rok, zajrzyjcie do nich wirtualnie --> ptakipolskie.pl/ ! 

Brak komentarzy: