Co tu znajdziesz

środa, 19 marca 2014

Mimo wszystko przyszła

Gdzieś, ale nie w mitycznym "daleko stąd" tylko bardzo blisko, są prowadzone działania. Straszne słowo: wojna, którego znaczenie już zostało zbyt zapomniane, by nie wywoływać go znów na afisze, tego złego wilka. Gdzieś ludzie stoją, krzyczą, maszerują, wspierają się i złorzeczą, płaczą, gdzieś marzą o tym by było lepiej, "normalnie". Nie mogę przestać o tym myśleć, kiedy słucham informacji w radio. A dziś też o tym, że już nie pojadę na Krym bez wizy. Myśli wciąż biegną na wschód. Jest tu na Śląsku ekipa, która cały czas próbuje coś robić, to Śląski Majdan - brawo dla nich! 

Zobaczcie Vladę, Olgę i Walerego, twarze (i warkocze) Śląskiego Majdanu, posłuchajcie ich:

A tymczasem niewzruszona tym wszystkim przychodzi Wiosna. Odkrywam pierwszą rozkwitłą forsycję, znak, już na pewno tu jest. I mimo wszystko cieszę się z tego, że kwitnie i że ziemia pachnie świeżością. Również mimo pewnej emocji, która oplata mnie jak pajęczyna. Próbuję ją z siebie ściągnąć, odciąć, zwinąć w palcach w kulkę i posłać z wiatrem. Nie udaje się, wraca, nagle odkrywam, że to babie lato znów się po mnie snuje. Nić szarego jak popiół czegoś, czego już nie ma. Może widzieliście rysunek "smutny feniks, po kilkakrotnej nieudanej próbie samobójczej"?
"wysyłaj te cv, Łucja, słonko będę tęsknić, ale wysyłaj"

1 komentarz:

agni pisze...

Wiosna z czołgiem. Wjedzie z impetem? Czy zniszczy parę rzeczy po drodze?
Trzymaj[my] się. Dbaj[my] o siebie.
Ściągaj te niteczki, choć powoli, lecz cierpliwie.
Kiedyś i Tobie się uda, zobaczysz. Ja to wiem.